Koncerty AC/DC w Polsce należą do tych muzycznych wydarzeń, które pamięta się latami, bo zespół pojawia się u nas rzadko, a gdy już przyjeżdża, robi to z rozmachem właściwym tylko największym stadionowym nazwom. W 2025 roku grupa wróciła do Warszawy na PGE Narodowy, a w 2026 najważniejsze pytanie brzmi już nie „czy grali”, lecz czy na horyzoncie jest kolejna data. Poniżej zbieram to, co fan naprawdę powinien wiedzieć: od historii występów po praktyczne wskazówki przed ewentualnym kolejnym koncertem.
Najważniejsze fakty, które warto zapamiętać
- Ostatni koncert AC/DC w Polsce odbył się 4 lipca 2025 roku na PGE Narodowym w Warszawie.
- Na 2026 rok nie ma oficjalnie ogłosanego koncertu w Polsce na aktualnej rozpisce trasy.
- Dotychczasowe występy zespołu w Polsce to 1991, 2010, 2015 i 2025 rok.
- Trzy z czterech polskich koncertów odbyły się w Warszawie, a jeden w Chorzowie.
- W praktyce trzeba śledzić oficjalne komunikaty, bo przy takiej skali zainteresowania bilety znikają szybko.
Czy AC/DC mają dziś zaplanowany koncert w Polsce
Na ten moment odpowiedź jest prosta: nie ma potwierdzonego koncertu AC/DC w Polsce na 2026 rok. Według oficjalnej strony AC/DC aktualne daty trasy obejmują przede wszystkim Amerykę Północną i Południową, ale Polski w tym zestawieniu nie ma. To ważne rozróżnienie, bo w sieci łatwo pomylić plotki, archiwalne wpisy i niesprawdzone przecieki z rzeczywistym ogłoszeniem.
Najświeższy potwierdzony występ zespołu w naszym kraju to 4 lipca 2025 roku, kiedy AC/DC zagrali na PGE Narodowym w Warszawie w ramach trasy Power Up Tour. Sam fakt, że stadionowy koncert wrócił do Polski po latach, pokazuje, że rynek nadal ma siłę przyciągania dla tej klasy zespołu. To jednak nie oznacza automatycznie kolejnej daty - w przypadku AC/DC trzeba czekać na oficjalne ogłoszenie, a nie na domysły.
Jeśli chcesz realnie monitorować temat, patrz na trzy miejsca: oficjalne kanały zespołu, komunikaty organizatora oraz informacje od obiektu, na którym ewentualnie miałby się odbyć koncert. Dzięki temu nie przegapisz sprzedaży, a jednocześnie nie wpadniesz w pułapkę fałszywych „newsów” o rzekomych terminach.
Żeby zrozumieć, skąd bierze się takie zainteresowanie, trzeba cofnąć się do historii ich występów w Polsce i zobaczyć, jak budowały ten status krok po kroku.

Jak wygląda historia koncertów AC/DC w Polsce
Historia polskich koncertów AC/DC jest krótka, ale wyjątkowo mocna. W praktyce mamy do czynienia z czterema występami, które układają się w bardzo czytelną opowieść: od wielkiego debiutu na Śląsku po stadionowe powroty do Warszawy. To nie jest zespół, który „zahacza” o Polskę przy okazji - każdy jego przyjazd był wydarzeniem samym w sobie.
| Data | Miasto i miejsce | Trasa lub wydarzenie | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|---|
| 13 sierpnia 1991 | Chorzów, Stadion Śląski | Monsters of Rock | Pierwszy koncert AC/DC w Polsce, obok Metalliki i Queensrÿche. |
| 27 maja 2010 | Warszawa, Lotnisko Bemowo | Black Ice World Tour | Powrót po 19 latach; według archiwum trasy pojawiło się ok. 65 tys. osób. |
| 25 lipca 2015 | Warszawa, Stadion Narodowy | Rock or Bust World Tour | Trzeci polski występ, już w formule wielkiego stadionu narodowego. |
| 4 lipca 2025 | Warszawa, PGE Narodowy | Power Up Tour | Najświeższy koncert w Polsce, z The Pretty Reckless jako supportem. |
Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, trzy z czterech koncertów AC/DC w Polsce odbyły się w Warszawie, co pokazuje, że stolica była naturalnym wyborem dla imprez o takiej skali. Po drugie, zespół trzymał się dużych, masowych produkcji, w których liczy się nie tylko muzyka, ale też logistyka, widoczność i dźwięk. W 2010 roku na Bemowie zagrał DŻEM jako support, a w 2025 roku przed AC/DC wystąpiło The Pretty Reckless - to dobrze pokazuje, jak organizatorzy budują wieczór od rozgrzewki po główny finał.
Jeśli spojrzeć na same setlisty, obraz jest równie spójny. AC/DC w Polsce nie szukali eksperymentu na siłę, tylko opierali show na największych hymnch: „Back in Black”, „Thunderstruck”, „Hells Bells”, „Highway to Hell” i finałowym „For Those About to Rock”. I właśnie to jest ważne dla fanów: bilet na AC/DC to raczej obietnica potężnego klasycznego koncertu niż wieczoru z niespodziewanymi zwrotami akcji. Z tego wynika też ich szczególna pozycja w Polsce - o wszystkim decyduje skala, rzadkość i konsekwentnie dowożona forma.
To właśnie ten model koncertu tłumaczy, dlaczego każde nowe ogłoszenie budzi tyle emocji, nawet jeśli zespół nie jest obecny w Polsce co kilka miesięcy.
Dlaczego ich występy u nas zawsze urastają do dużego wydarzenia
AC/DC działają na żywo według bardzo klarownej logiki: ma być głośno, gęsto i bez zbędnego przeciągania. Dla części słuchaczy to może brzmieć banalnie, ale w praktyce jest to ich największa siła. Zespół nie udaje, że jest czymś innym niż wielką rockową maszyną, a na stadionie taka prostota zwykle wygrywa.
- Rzadkość występów - w Polsce zagrali dotąd tylko cztery razy, więc każde ogłoszenie ma wagę wydarzenia.
- Wielka skala produkcji - stadion, potężne nagłośnienie i sceniczne efekty robią różnicę, zwłaszcza przy repertuarze opartym na riffach.
- Setlista oparta na klasykach - fani wiedzą, że dostaną przekrój największych numerów, a nie pokaz rzadkich albumowych ciekawostek.
- Silna pamięć zbiorowa - koncert z 1991 roku do dziś funkcjonuje w rozmowach fanów jako wydarzenie niemal legendarnie głośne i duże.
W 1991 roku ogromne wrażenie robił sam fakt, że do Polski przyjechał zespół tej klasy. W 2010 i 2015 roku emocje przesunęły się bardziej w stronę stadionowej organizacji, dostępności i skali. W 2025 roku doszła jeszcze jedna warstwa: pokazanie, że AC/DC nadal potrafią przyciągnąć publiczność na poziomie wielkiego europejskiego koncertu, mimo upływu lat i zmian w składzie. To jest właśnie sedno ich fenomenu - oni nie muszą zaskakiwać, bo sam powrót już jest informacją.
Skoro wiadomo już, dlaczego te koncerty tak silnie rezonują, przechodzę do najbardziej praktycznej części: jak przygotować się na ewentualne kolejne ogłoszenie i nie przegapić kluczowych momentów.
Jak przygotować się na ewentualny kolejny koncert
Jeśli AC/DC znów pojawią się w Polsce, tempo będzie najpewniej bardzo szybkie. W takich przypadkach wygrywa nie ten, kto najdłużej się zastanawia, tylko ten, kto ma przygotowany budżet, konto w systemie sprzedaży i plan dojazdu. W archiwum trasy widać, że w 2025 roku bilety kosztowały 750/805 zł, więc przyszły koncert raczej nie będzie tani nawet w podstawowych sektorach.
| Rok koncertu | Cena biletów | Wniosek dla fana |
|---|---|---|
| 2010 | 170-880 zł | Duży rozstrzał między pulą podstawową a najlepszymi miejscami. |
| 2015 | 209-419 zł | Wtedy stadionowy rock był jeszcze wyraźnie tańszy niż dziś. |
| 2025 | 750/805 zł | Cena pokazała, jak mocno urósł koszt dużego koncertu tej klasy. |
Na podstawie tych danych da się wyciągnąć kilka sensownych wniosków. Po pierwsze, premium siedzenia i najlepsza płyta znikają najszybciej, więc przy takiej trasie nie ma sensu czekać „do jutra”. Po drugie, przy stadionie trzeba liczyć nie tylko cenę biletu, ale też transport, jedzenie i ewentualny powrót po koncercie. Po trzecie, jeśli organizator podaje godzinę otwarcia bram, traktuj ją poważnie - w 2025 roku na PGE Narodowym wejście zaczynało się o 17:00, support wychodził o 19:00, a AC/DC grali o 20:30.
W praktyce najlepiej działa prosty plan: śledzić oficjalne ogłoszenia, wejść do sprzedaży od razu po starcie, mieć przygotowaną metodę płatności i pojawić się wcześniej, niż wydaje się to konieczne. Przy takim koncercie spóźnienie kosztuje więcej niż minuta - czasem oznacza lepszy lub gorszy sektor, a czasem po prostu brak biletu. Z tego powodu każdy kolejny komunikat o trasie trzeba traktować jak realną szansę, nie jak luźny news z internetu.
Warto też pamiętać o drobiazgach, które przy stadionowym show naprawdę mają znaczenie: telefon naładowany do pełna, power bank, dokument przy bilecie elektronicznym i rozsądny dojazd. To nie są detale „na wszelki wypadek” - przy wydarzeniu tej skali decydują o tym, czy wejdziesz spokojnie, czy spędzisz pół wieczoru w nerwach.
Co ta historia mówi fanom w 2026 roku
Najuczciwszy wniosek jest taki: AC/DC nadal są zespołem, który w Polsce potrafi wywołać ogromne zainteresowanie, ale na nową datę trzeba poczekać do oficjalnego ogłoszenia. Brak koncertu w aktualnym kalendarzu nie oznacza, że temat jest zamknięty, tylko że nie ma jeszcze konkretu. Dla fanów najlepszą strategią jest więc czujność, a nie spekulowanie.
Jeżeli pojawi się kolejny termin, wszystko wskazuje na to, że będzie to znów duży stadionowy wieczór, z biletami schodzącymi szybko i repertuarem opartym na największych utworach. Właśnie dlatego historia AC/DC w Polsce jest tak ciekawa: niewiele dat, ale każda z nich ważna. I chyba w tym tkwi siła tej opowieści - w rzadkości, która nie słabnie, tylko buduje napięcie przed następnym ruchem.
Jeśli ma się to wydarzyć, najlepiej być gotowym wcześniej niż reszta. Przy AC/DC cierpliwość bywa potrzebna, ale przy sprzedaży biletów liczy się już tylko refleks.
